poniedziałek, 6 lutego 2012

Niby nie moje, a i tak nie moglam kartonu spokojnie otworzyć

Tak to jest z tymi przesyłkami z Polski, nieważne, czy to dla mnie, czy dla biblioteki, kiedy widzę karton z Merlina, ręce mi latają, nożyczek wbić nie mogę, szarpię się z taśmą klejącą, oszaleć można. Jak narkoman na głodzie.


Kiedy wszystko wyjęłam, aż mi się słabo zrobiło. Wszystkie pozycje na swój sposób dobre, każda do hit, dla każdego coś dobrego, a i dla mnie czytania dużo, bo oprócz Wałęsowej, nic jeszcze nie znam. Teraz wpisuję tytuły do bazy danych, a w niedzielę pojadą do biblioteki, do ludzi. Coś sobie chyba zostawię do czytania, chociaż stos obok łóżka rośnie i wygląda groźnie. Mr. Pebble i Gruda mnie kusi. Wszystko mnie kusi. Trzymajcie mnie!!!



48 komentarzy:

  1. Jej ile dobroci:)Większosc z tych ksiażek sama chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Niektóre mam u siebie na półce, a niektórych zwyczajnie zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zazdroszczę, że masz swoje na półce, bo one ode mnie z domu wyjadą. Oprócz Bishop, ktore kupiłam dwie, (dla nas na własność jedną)

      Usuń
  3. Nie żałuj sobie "Zabójców bażantów":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nutto - najpierw muszę Kobietę w klatce

      Usuń
  4. Naprawdę ciekawy zestaw. Doskonale rozumiem Twój entuzjazm :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisany - jak dziecko, siedzę wśród tych książek i cieszę się, póki mogę. Udaję, że moje

      Usuń
  5. Kusi Cię , bo zamówiłaś same kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sabinko - no właśnie, same smakowitości

      Usuń
  6. Marzy mi się na starość praca w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet nie na starość, ale nie mam takiej możliwości, tu trzeba znać irlandzki.

      Usuń
  7. Patrzę i patrzę i brak mi słów. Wszystko piękne :). Z tego Stosu czytałam tylko Jodi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam właśnie "Mr.Pebble" i podoba mi się, chociaż objętość mnie troszkę przeraża...
    Tak, że z czystym sumieniem mogę polecić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię takie grube, cieszę się, że nie zniechęcasz, bo bym się chyba pocięła. Przeczytałam opis i oszalałam na jej punkcie

      Usuń
    2. też uwielbiam grube książki jak tylko kupuję na internecie to sprawdzam ile ma stron. Im grubsza tym lepsza :P

      Usuń
    3. ja też, ale najgorsze jest to, że wolno czytam, więc mi długo zajmuje, wolę jednak taką grubą niż dwie cienkie, a nie tak dobre. Przecież to nie chodzi o objętość, a o zawartość

      Usuń
  9. Oj, ja też lubię książkowe przesyłki...chyba sobie Drwala zamówię z przesyłką za ocean :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - jak masz przesyłkę zamawiać, sprawdź czy nie taniej ci kilka na raz

      Usuń
  10. Nom, kilka smaczków to tutaj się znajdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulo, dla mnie one wszystkie na swój sposób ciekawe, chociaż do Picoult podchodzę jak do jeża, ale wiem, że ludzie szaleją na jej punkcie

      Usuń
  11. Wspaniała przesyłka. Nie dziwie się Twojej reakcji - sama bym się tak zachowywała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mila, oj nie wiem, musiałabyś mnie zobaczyć, oczy na słupkach i latające ręce :-) Piękny nick. Czy to imię Twoje?

      Usuń
    2. To fakt, taką reakcje trzeba samemu zobaczyć :)(lub przeżyć) Ja tak mam jak wchodzę do księgarni lub biblioteki, niestety ostatnio nie mam czasu na czytanie. Tylko przeszukuje recenzje innych i dopisuje sobie pozycje do listy na lepsze czasy :( Co do nicku to dziękuję, jeszcze nikt mi tego nie powiedział :) mila jest skrótem od mojego imienia - Kamila. Nie mogłam się zdecydować i samo tak jakoś wyszło :)

      Usuń
    3. Mila kojarzy mi się z mamą Borejkową, a Jężycjada jest jedną z moich najukochańszych serii czytelniczych, stąd to skojarzenie.

      Usuń
  12. Ooooch... napiszę tylko "o mój Boooooże!!!" :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tydzień temu skończyłam czytać "Ostatni ślad" Charlotte Link, a książkę p. Danuty przeczytałam ponad miesiąc temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link znam tylko Dom sióstr. Ciekawa jestem innych. Danutę mam swoją, ta jest 'na sprzedaż'

      Usuń
  14. Piękna przesyłka, aż mi się buzia sama uśmiecha. Chętnie przeczytałabym "Biednych ludzi..." podobno jest świetna.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się na nią nie mogę doczekać. Mam teraz inne na warsztacie, ale jak tylko się zwolni, bo już zapisy zrobione, przeczytam

      Usuń
  15. Otwierać paczki i oglądać książki - bezcenne!
    Wszystkiego czytać to akurat bym stąd nie chciała, bo jakiejś selekcji trzeba dokonywać w tych stadach książek, ale zabrałabym Marka, Sweter, Dane i myk pod kocyk.

    I witaj w klubie, bo ja za Picoult nie szaleję. Przeczytałam "Dziesiąty krąg", napisałam o tym "wypracowanie" (wypowiedź na DKK, na blogu też mam pt. Pechowa trzynastka)i jakoś nie rzucam się na inne tomy, nie czuję "musu" czytelniczego ;-)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnesto, ale ja nie bardzo mam prawo tak mówić o Picoult bo się do żadnej jeszcze nie zmusiłam, ale sam fakt, ze się zmuszać muszę, już mnie zastanawia

      Usuń
  16. Wcale Ci się nie dziwię, że wszystko Cię kusi. Sama bym 'zgłupiała' widząc tyle fajnych książek! Polecam Ci bardzo Charlotte Link - ta kobieta naprawdę świetnie pisze.
    Właściwie to bardzo Ci zazdroszczę:) Siedzieć wśród tylu książek, przebierać wśród nich, kartkować, wzdychać ich zapach. Ach! ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam jedną Link i te też przeczytam, Dom sióstr bardzo mi sie podobał

      Usuń
  17. Wow! Wcale się nie dziwię, że z podekscytowaniem rozpakowywałaś karton. Z chęcią też bym się na niego rzuciła:)))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamnadzieję, że i bibliotekowicze się zachwycą

      Usuń
  18. Kilka czytałam, do kilku się przymierzam. Zacznę chyba od Fallady. Z otwieraniem paczek też tak mam. Piękne chwile!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fallada też kusi, spodziewam się wszystkiego co najlepsze po tej ksiażce

      Usuń
  19. To uzależnienie, nałóg (też tak mam), ale jaki piękny nałóg:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anetapzn - przynajmniej nikomu nie szkodzimy, a wystarczy za wszystkie inne

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Agato - czytania, macania, wąchania, kupa ogólnie, haha

      Usuń
  21. Dobrze, że Cię Mr Pebble kusi - niech kusi! Czytaj i podziel się wrażeniami jak najszybciej :)
    Swoją drogą - że też o nowościach polskich dowiaduje się człowiek z Irlandii ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maiooffko - ja z blogów i różnych komentarzy, grzebania dla przyjemności na stronach internetowych o książkach i sprzedających książki, a ktoś czasem ode mnie. Muszę się interesować wszystkimi książkami, bo ma różnego odbiorcę, to może dlatego tak grzebię wszędzie? Mr Pebble woła, już leży na stoliku nocnym

      Usuń
  22. z chęcią przeczytałabym "irlandzki sweter":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj usiadłam podczas pakowanie do kartonu książek i zaczęlam podczytywać fragmenty i już do kartonu nie poszedła. Wydaje się świetna

      Usuń

Z powodu zalewu spamu, wyłączyłam możliwość komentowania anonimowego. Przepraszam